
.jpg)
W upalne dni klimatyzacja może znacząco poprawić komfort, a podczas ekstremalnych temperatur pomaga również ograniczyć ryzyko przegrzania organizmu. Mimo to wiele osób po kilku godzinach w klimatyzowanym pomieszczeniu skarży się na suchość w gardle, podrażnienie oczu czy zatkany nos. Czy rzeczywiście winna jest klimatyzacja?
Klimatyzacja sama w sobie nie powoduje przeziębienia
Przeziębienie jest infekcją wirusową. Samo przebywanie w chłodnym pomieszczeniu nie powoduje zakażenia wirusem.
Klimatyzacja może jednak zmieniać warunki panujące w pomieszczeniu. Intensywne chłodzenie i obniżenie wilgotności może prowadzić do wysuszenia błon śluzowych nosa, gardła i oczu. U części osób może to powodować uczucie drapania w gardle, kaszel czy dyskomfort.
Problemem może być źle utrzymana instalacja
Znacznie większe znaczenie od samej klimatyzacji ma jakość powietrza i stan urządzenia. Filtry powinny być regularnie czyszczone lub wymieniane zgodnie z zaleceniami producenta.
EPA podkreśla, że odpowiednia kontrola wilgotności ogranicza rozwój pleśni i innych zanieczyszczeń biologicznych. Zalecana wilgotność względna we wnętrzu to zwykle około 30–50%, a filtry urządzeń klimatyzacyjnych powinny być regularnie konserwowane.
Zbyt wysoka wilgotność sprzyja natomiast rozwojowi pleśni. Jej zarodniki mogą wywoływać reakcje alergiczne i podrażnienia, szczególnie u osób wrażliwych.
Jak korzystać zklimatyzacji rozsądnie?
Nie ma potrzeby rezygnowania z klimatyzacji. Warto jednak unikać kierowania bardzo zimnego nawiewu bezpośrednio na twarz lub ciało, regularnie czyścić filtry oraz dbać owłaściwą wilgotność pomieszczenia.
W czasie upałów klimatyzowane pomieszczenie może być wręcz elementem ochrony zdrowia – szczególnie u osób starszych i przewlekle chorych.
Źródła: U.S. Environmental Protection Agency – Care forYour Air: A Guide to Indoor Air Quality oraz materiały dotyczącewilgotności i pleśni w pomieszczeniach.